Jakie podejście do pieniędzy i tematu „pierwszy milion” mają polscy milionerzy?
Drukuj ten post
Jakiś czas temu TVP INFO wyemitowało kilkanaście odcinków programu „Pierwszy milion”. Przedstawiano w nich sylwetki polskich przedsiębiorców, którzy osiągnęli sukces finansowy. Wszystkie odcinki dostępne są online. Zanim jednak podam Ci linka zastanów się czy masz ponad 4h na obejrzenie ich wszystkich i czy warto je obejrzeć?
Ja obejrzałem wszystkie odcinki „Pierwszy milion”. Jeśli chcesz poznać podejście polskich przedsiębiorców do pieniędzy i „pierwszego miliona” a jednocześnie nie interesuje Cię czym zajmują się dzieci czy współmałżonkowie tych osób oraz nie chcesz poznawać ciekawostek na temat np. produkcji lodów, podawania kawy cappucino czy rozwoju firmy i jej historii to nie oglądaj tych odcinków. Wystarczy, że przeczytasz ten post. Skupiam się w nim głównie na podejściu tych ludzi do pieniędzy ich wydatkach oraz na tym jak spędzają swój wolny czas. Jednak jeśli Cię interesuje bardziej, któraś z tych osób i ich firm to oczywiście zobacz sobie wybrany odcinek.
O kim będzie mowa?
Każdy z odcinków dotyczył jednej osoby z poniższej listy. Obok podaje nazwy firm (i linki do stron firmy/marki), które zostały założone bądź przejęte przez te osoby. Choć na liście znajdują się pojedyncze osoby to musicie pamiętać, że firmy te nie zawsze są tylko i wyłączniem dziełem tych osób. Często są to firmy przejmowane od rodziców, którzy również je przejęli od swoich rodziców lub zakładane wspólnie z innymi osobami (np. przyjaciółmi jak w przypadku Bakalland, Nasza-klasa.pl, Money.pl).
Lista osób:
- Daniel Czapiewski ~ Danmar, CERP (prowadzi żona)
- Iwona Szczygieł ~ Il-Tex (pościel, wełna, itp.)
- Maciej Popowicz ~ Nasza-klasa.pl
- Marian Owerko ~ Bakalland
- Andrzej Starmach ~ Galeria Starmach
- Teresa Mokrysz ~ Mokate
- Wojciech Wojtas ~ ZHP „Wojas” (obuwie)
- Arkadiusz Osiak ~ Money.pl
- Wojciech Kruk ~ W. Kruk
- Leon Czerwiński, ~ Murkam(usługi kamieniarsko-przemysłowe)
- Zbigniew Grycan, 68 lat ~ Zielona Budka (sprzedał już tam swoje udziały, producent lodów), Grycan (obecnie, producent lodów)
Stosunek do „pierwszego miliona”
8 osób z powyższej listy otrzymało pytanie w stylu „Kiedy poczułeś że masz w portfelu czy na koncie pierwszy milion złotych?”. Praktycznie każda osoba stwierdziła, że go nigdy nie poczuła, nie widziała. Wszyscy w tym momencie mówili o tym jak pieniądz jest ciągle w obiegu, jak ciągle inwestują w rozwój firmy.
Leon Czerwiński (Murkam) powiedział, że on ma taki charakter, że każde pieniądze od razu inwestuje. Również obecna właścicielka Mokate na zarobione pieniądze nigdy nie patrzyła jak na pieniądze do wydania tylko do zainwestowania w firmę. Rozwój to jest to na co patrzy gdy chodzi o wydawanie pieniędzy.
Pan Daniel Czapiewski (Danmar) daje nam radę „Pieniądze, które są zawsze trzeba inwestować. Pieniądz napędza następny”. On również nie widzi tych pieniędzy ponieważ ciągle je inwestuje. Jednak nie ma on satysfakcji z tego, że inwestuje, ale z tego, że coś buduje, tworzy. To daje mu satysfakcję. A tworzy naprawdę wielkie rzeczy jak np. największa deska świata czy po prostu domy drewniane, których tworzenie to obecnie jedna z podstawowych działalności firmy.
Wojciech Wojtas (Wojas) podobnie jak reszta nie przywiązuje większej wagi do „pierwszego miliona” i pieniędzy jako takich na koncie, które można wydać. To rozwój i satysfakcja z tego jest dla niego najważniejsza.
Maciej Popowicz (Nasza-klasa.pl), Iwona Szczygieł (Il-Tex) czy Andrzej Starmach (Galeria Starmach) też inwestują. Ten ostatni inwestuje w dzieła sztuki. Twierdzi, że handlowanie dziełami sztuki to taki interes, w którym pieniędzy zawsze jest mało.
Jedynie Maciej Owerko (Bakalland) odpowiedział trochę inaczej. Na pytanie o „pierwszy milion” odpowiedział, że poczuł te pieniądze gdy je realnie zarobił i powiedział sobie wtedy: „pora na następny”. Oczywiście on też z pewnością wraz ze swoimi przyjaciółmi, z którymi założył firmę Bakalland inwestuje większość majątku w rozwój firmy.
Można więc powiedzieć, że pierwszy milion i kolejny były naturalną sprawą ciągłego rozwoju. Ile jest firm, które rozwija się powoli lub wcale? Wiele firm z tego postu było firmami lokalnymi, małymi i wraz z kolejnymi inwestycjami rosły. Dlatego jeśli prowadzisz biznes zastanawiaj się jak możesz rozwinąć swój biznes. Szkoda, że w tym programie nie pojawiły się bardziej konkretne pytanie na temat sposobów podejmowania decyzji, wyboru dobrych inwestycji, itp. Jednak trudno temu się dziwić – program ten był skierowany raczej dla szerokiego grona osób zainteresowanych „pierwszym milionem”.
Teraz przyszła mi taka myśl, że masy chcą go mieć. Większość osób chce przecież wygrać milion w totka. Jednak Ci, którzy zarabiają miliony wcale o nich nie myślą, przynajmniej w ten sposób jak ta większość, która go nie ma…
Stosunek do pieniędzy i ich wydawania
Gdy prowadzący program pytał o pierwszy milion, często poruszano także temat podejścia do pieniędzy, a także temat ich wydawania.
Jeśli chodzi o stosunek do pieniędzy to polscy milionerzy traktują je głównie jako narzędzie. Narzędzie, która pozwala rozwijać nie tylko ich firmy (inwestycje w maszyny, technologie, ludzi, itp.), ale także pozwala na im na ich osobisty (i pozostałej rodziny) rozwój (podróże, szkoły, kursy itp.).
Właściciel firmy Danmar ma taki stosunek do pieniędzy, że jak widzi z daleka na ulicy 10gr to podejdzie, podniesie i pomyśli, że to na szczęście.
Na co wydają pieniądze?
Na różne rzeczy. Większość jednak nie szaleje z wydatkami. Pan Wojciech Wojtas (Wojas) przyznaje, że nie odmawia sobie luksusu, ale stara się być osoba oszczędną. On lubi dobre samochody, sponsoruje także klub hokejowy. Hokej to jedna z jego pasji.
Z kolei Pani Teresa Mokrysz (Mokate) gdy mowa o wydawaniu pieniędzy odpowiada, że pracując po 15-16 godzin dziennie nie ma zbytnio na to czasu. Dodaje jednak, że oczywiście lubi dobre perfumy, kremy czy eleganckie kostiumy.
Dla Iwony Szczygiel (Il-Tex), byłej nauczycielki, która kiedyś mieszkała w wynajmowanej kamienicy, a teraz mieszka w wielkim pięknym domu większym szaleństwem jest zakup motorów. Gdy wydaje większe pieniądze ma czasem poczucie winy ponieważ pamięta o tym jak było kiedyś.
Wiele z tych osób kupuje i jeździ używanymi samochodami.
Założyciele Bakallandu kupili sobie po zegarku, ale nie oznacza to, że trwonią swoje pieniądze.
Arkadiusz Osiak (Money.pl) choć wie, że obecnie pieniądze nie stanowią problemu tak jak kiedyś to uważa, że nie chodzi o to żeby mieć jak najwięcej pieniędzy i rzeczy. Choć wie, że może sobie pozwolić na jakąś ekstrawagancję to nie o to w tym wszystkim chodzi. Nie kręcą go rolexy, super samochody itp. Przyznaje jednak, że ma słabość do gadżetów (któryś z kolei aparat czy obiektyw, iphone, palmtopy itp.)
Czasem trzeba też odmówić sobie kilku rzeczy. Choć Andrzej Starmach (Galeria Starmach) twierdzi, że nie odejmował sobie od ust, ale z wielu rzeczy musiał zrezygnować. Dlaczego? Ze względu na inwestycje. Była najpierw jedna galeria, później druga…
Czas wolny
Większość osób z tej listy jak i ich rodziny, które przeważnie również są zaangażowanie w działalność firmy swoich ojców, matek czy współmałżonków ma mało wolnego czasu. Niektórzy jednak jak Pan Wojciech Wojtas wraz z małżonką dokonali weryfikacji swoich działań i od 2-3 lat posiadają dużo więcej wolnego czasu. Spędzają go wspólnie np. wyjeżdżając gdzieś czy jeżdżąc na nartach. Nie są już pracoholikami jak kiedyś.
2 tygodnie wakacji w lecie, tydzień urlopu w zimie to z kolei dość standardowy obraz odpoczynku dla pracownika na etacie. Jednak bardzo podobnie wakacje spędza Pan Marian Owerko (Bakalland) wraz ze swoją rodziną.
Najczęściej pojawiającą formą spędzenia wolnego czasu są narty czy podróże zagraniczne. Przykładowo Arkadiusz Osiak (Money.pl) wraz z żoną i przyjaciółmi lubi spontaniczne wyjazdy. Bez większych przygotowań z przewodnikiem w ręku, w różne miejsca na świecie (im dalej tym lepiej). Ostatnio byli na Filipinach.
Ludzie, którzy chcą milionów mówią często, że wtedy nic by nie robili, ciągle mieliby „wakacje”. Jednak Pan Leon Czerwiński (Murkam) już w drugim dniu wakacji potrafi się nudzić! Można powiedzieć, że dla nich praca w firmie to nie praca. To ich życie.
Pozostałe informacje
Prowadzenie biznesu niesie z pewnością wiele ciekawych przygód i doświadczeń, ale to także ciężka praca. Przynajmniej w przypadku tych 11 polskich przedsiębiorców. Zanim Marian Owerko, Artur Ungier i Paweł Poruszek stworzyli znaną dziś wielu Polakom firmę Bakalland wnosili na przykład tonę owoców i warzyw do swojej kawalerki, która pełniła funkcję ich biura i magazynu. Faktem wartym odnotowania w przypadku tej firmy jest także przyjęcia zamówienia, które wymagało zwiększenia ich zdolności produkcyjnych o 1000% w ciągu kilku dni. Jak to zrobili? Po pierwsze musieli zatrudnić dodatkowo 80 osób. Rekrutacja trwała kilka godzin, a do pracy przyjmowano każdego kto chciał, stał na nogach, był trzeźwy i nie chciał pobić swojego szefa
Przypomina mi pewną radę. Najpierw stwórz popyt, zdobądź zamówienia na coś, a później to stwórz. Nie zawsze możliwa do zrealizowania, ale uwierz, że czasami bardzo użyteczna i możliwa do zastosowania.
Z kolei historia Pana Leona Czerwińskiego, który założył firmę kamieniarską pokazuje, że warto uczyć się od mistrzów i ich naśladować. Zanim Pan Leon został przedsiębiorcom pracował na etacie w innej firmie kamieniarskiej. Trafił do dobrego mistrza, który dbał o rozwój firmy. Od niego nauczył się zawody i pewnie też rozwojowego podejścia do prowadzenia biznesu. W 2007 roku firma Pana Leona osiągnęła zysk netto w wysokości 10 mln euro. Jednak bez pomocy żony Pan Leon być może nie zrealizowałby wielu swoich pomysłów. Jak dodaje jego żona, mąż ma dużo pomysłów, ale bez jej pomocy spalają się one na panewce. Dlaczego? Ponieważ wymagają zaangażowania papierkowego, często też np. dofinansowania (np. z UE), a ona potrafi się tymi sprawami zająć i przypilnować.
W sukcesach tych ludzi pozytywną rzeczą jest to, że osiągali go wspólnie z własnymi rodzinami, przyjaciółmi i znajomymi. Choć czy w ich przypadku można mówić o tym, że osiągnęli sukces? Z pewnością zrealizowali już wiele swoich celów czyli osiągnęli wiele sukcesów. Z pewnością też wiele razy ich nie realizowali czyli nie odnosili tych sukcesów. Jednak mimo wszystko ciągle szli dalej, do przodu.
Zresztą „parcie do przodu” jest wymieniane przez Zbigniewa Grycana jako jeden z elementów, który tworzy niezwykłość jego firmy, a jego credo to „jakość, jakość i praca praca”. Dlatego sprzedał swego czasu swoje udziały w „Zielonej Budce” ponieważ pewne rzeczy mu się nie podobały (prawdopodobnie związane z jakością lodów. Ten trop potwierdziła wczoraj moja babcia
) i po pewnym czasie zaczął ponownie produkować lody według własnych zasad.

Komentarzy (3)
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]