Jak czytać poradniki typu “jak zostać milionerem” by faktycznie nim zostać?

Drukuj ten post Drukuj ten post

Kiria na swoim blogu „Cyber-Girl.Net” poruszyła temat dotyczący zależności pomiędzy czytaniem książek motywacyjnych, a osiąganiem sukcesu. Autorka pisze, że osoby, które osiągnęły sukces po przeczytaniu „poradników o zarabianiu” stanowią mniej niż 5% wszystkich czytelników. Od razu jednak zauważa, że „jakby nie patrzeć, jest to liczba całkowicie porównywalna z odsetkiem biznesmenów i inwestorów, którzy poradników nie studiowali”.

Nie wiem skąd ma te dane i czy one są prawdziwe. Ważniejsze są jednak kolejne wnioski, które dla większości osób powinny być logiczne. Samo czytanie nie wystarczy. Trzeba działać. Lepiej kupić książkę dotyczącą dziedziny, w której chcemy się rozwijać i osiągnąć sukces. Pozwól, że teraz napiszę Ci o pewnej rodzinie, która postawiła sobie pewien cel…

Milion dolarów w 12 miesięcy…

Marta i Przemek postanowili zarobić w 12 miesięcy milion dolarów. Do postawienia sobie takiego celu skłoniła ich książka „Jednominutowy milioner. Światła droga do bogactwa”. Swój cel chcą osiągnąć dzięki, nieruchomościom oraz działając w e-biznesie. W tych dwóch sferach już aktywnie działają. Trzecia sfera to rynek walutowy, do którego się przygotowują.

Dlaczego milion dolarów, a nie złotych? Bo ich kapitał początkowy to dokładnie 550 000 zł. Część z Was być może zareaguje „Jakbym miał tyle, to też zaczął bym inwestować i pomnażać swój kapitał…”. Jednak zanim to zrobisz proponuje zapoznać się z ich blogiem „Milion dolarów w 12 miesięcy”. Dowiesz się wtedy, że nie od razu byli w posiadaniu takiej kwoty. Czasem byli nawet zadłużeni i musieli spłacać długi.

Ich blog możesz potraktować jako inspirację i sposób na motywację, ale pamiętaj, że nic nie zastąpi Twojego działania.

Losowe wpisy


    Losowe wpisy

      Książki