Baby Jogger – wózek do biegania
Drukuj ten post
Wyobraź sobie, że jesteś redaktorem lokalnej gazety. Twoim hobby jest bieganie. Przygotowujesz się do maratonu. Gdy rodzi Ci się syn wymyślasz i konstruujesz wózek dla dziecka, który umożliwia Tobie przebywanie z synem podczas treningów.
Twój nowy wózek wywołuje różne reakcje przechodniów. Niektórzy pytają, gdzie coś takiego można kupić. Teść namawia Ciebie i Twoją żonę do założenia firmy i tak zaczyna się historia Racing Strollers – firmy stworzonej w 1984 roku z kapitałem początkowym 8,000$, która osiągnęło sukces w swojej branży.
A może nie musisz sobie tego wyobrażać? Może znalazłeś się kiedyś w podobnej sytuacji jednak jej nie wykorzystałeś? Wielu ludzi codziennie boryka się z problemami, które dostarczają pomysłów na nowe produkty czy usługi. Często jednak twórcą tych pomysłów brakuje zapału, determinacji, wiary oraz nie podejmują działań, które doprowadziłyby do realizacji ich idei.
Phil Baechler nie zmarnował swojej okazji. Wszystko zaczęło się od jego potrzeby. Chciał przygotowywać się do maratonu jednocześnie nie chciał z tego powody tracić okazji do przebywania ze swoim synem. Baechler kupił używany wózek i przerobił go w swoim garażu na pojazd przypominający małą, trzykołową rikszę z aluminiową ramą.
Po podjęciu decyzji o produkcji wózków „Baby Jogger”, Phil musiał stworzyć ze swojego pierwszego prototypu finalny produkt dla przyszłych klientów. Stworzenie produkty, który mógł zostać wprowadzony na rynek nie było takie łatwe. Phil miał problemy m.in. z materiałami. Rurki tworzące ramę musiały być dostatecznie lekkie, a zarazem wytrzymałe.
„Rozwiązanie problemu ze znalezieniem odpowiedniego materiału nasunęło się przypadkowo podczas wyprawy Baechlera i jego przyjaciela do sklepu ze sprzętem żeglarskim. Plastikowy łącznik stosowany w relingach żaglówek tworzył solidne, ale estetyczne połączenie, idealne do scalania aluminiowych rurek. Dzięki temu odkryciu możliwe stało się stworzenie projektu lekkiego i prostego wózka.”
Gotowy baby jogger posiadał aluminiową ramę, 20-calowe koła i nylonowe siedzenie. Siedzenie zapewniało bezpieczeństwo i otrzymywało dziecko we właściwej pozycji, a konstrukcja wózka umożliwiała jazdę po śniegu, piasku, trawie czy kamykach.
Przez pierwsze lata firma nie przynosiła zysków. Wózki montowane były w garażu. Phil zajmował się produkcją i ulepszaniem konstrukcji, a jego żona Mary księgami. Dodatkowo oboje zachowali swoje stare posady. Ich oszczędności szybko się skończyły i by konstruować kolejne wózki musieli czekać na pieniądze z wcześniej sprzedanych produktów.
W 1987 roku sprzedaż osiągnęła poziom 500 000$. W 1988 roku przedsiębiorstwo otrzymało 241 000$ pożyczki, dzięki czemu można było przenieść produkcję z garażu do wielofunkcyjnego, dużego budynku. Rok później sprzedaż osiągnęła poziom miliona dolarów, a w 1992 roku 5 milionów dolarów.
Niestety sukces ma także swoją złą stronę choć to zależy od indywidualnej interpretacji. Praca w firmie doprowadziła do rozwodu Phila i Mary. O tym co tak naprawdę wpłynęło na to możecie dowiedzieć się z artykułu „Death of a Marriage„.
Jeśli interesują Was także działania marketingowe firmy, przyczyny sukcesu lub sposób utrzymania konkurencyjności to zapraszam do lektury książki pt. „Prawdziwe historie nowych produktów” (autor: Robert J. Thomas).
W książce znajdziecie 24 historie udanych produktów. Historie przedstawione są według pewnego schematu: przedstawienie produktu, prezentacja tworzenia i wprowadzania produktu na rynek, przyczyny sukcesu, wnioski. W książce znajdziemy historie m.in. telefonii komórkowej, firmy sprzedającej kwiaty na telefon, sieci hotelów, a także opowieści związane z bardzo znanymi firmami jak Ford, MTV, The Gillete, Canon.
Książkę czyta się bardzo dobrze, a zawartość stoi na wysokim poziomie. Niektórym osobom przypomnę, że aby przeczytać tą książkę wcale nie trzeba jej kupować. Ja wypożyczyłem ją w bibliotece.




Brak komentarzy
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]